Radio PiN informuje, że nasza strona używa cookies. Więcej informacji »
X

BIZON - Biznes Odpowiedzialny i Nowoczesny

Zielone dachy

2013Maj22Szwajcarsko-Polski Program Współpracy, w ramach którego działa tzw. Fundusz Partnerstw i wrocławskie stowarzyszenie Dachy Zielone zachęcają do zakładana zielonych dachów. „Ogród nad głową” to nowoczesne rozwiązanie architektoniczne, z którego korzyści czerpie się dziesiątki lat, nie tylko estetyczne.


Takie dachy dzielą się na ekstensywne, z roślinami, którym nie słońce i brak wody wiele nie szkodzą. Oraz intensywne, wymagające troskliwszej ręki. Zakładanie ich u siebie na budynku prywatnym lub publicznym wymaga obecności specjalistów. Za metr kwadratowy zielonego dachu płaci się od stu złotych w górę. W cenie jest wykonanie ekspertyzy, czy dach konstrukcyjnie nadaje się do utrzymywania na sobie substratu, specjalnej gleby dachowej. Oraz warstw zabezpieczających strop przed korzeniami i wyposażenie go w system regulacji wody.


Zdjęcia zielonego, intensywnego dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. Osłuchując programu z archiwum będą Państwo świadkami spaceru po dachu Biblioteki.

Szwajcarzy dostrzegli korzyści zielonych dachów do tego stopnia, że chociażby wszystkie płaskie dachy w Bazylei muszą być zielone. Wymienia się tu:
- lepsze ocieplenie budynków zimą, izolacja od gorąca latem,
- ochronę dachu, a w przypadku zastosowania zielonych ścian również ochronę elewacji, również przed niechcianym graffiti.
- Polepszenie retencji wody, zabezpieczenie przed parowaniem oraz zmniejszenie ilości deszczówki spływającej do kanalizacji.
- Pozyskiwanie terenów zielonych, polepszenie jakości powietrza w miastach przy zachowaniu bioróżnorodności oraz czerpanie przyjemności z posiadania takiego dachu.


Dobrze zaprojektowany i założony zielony dach nad głową można mieć przez całe życie. Jego trwałość waha się od pięćdziesięciu nawet do stu lat. Oszczędności na ogrzewaniu jakie daje w warunkach szwajcarskich to pół euro z metra kwadratowego na rok. Przy założeniu, że te warunki są podobne do polskich, dla domu o powierzchni 150m2 daje to 300 złotych rocznie. Inne korzyści, które warto rozważyć to ograniczenie kosztów renowacji dachu oraz jego niezaprzeczalny urok.


Dlaczego Szwajcarzy propagują zielone dachy poza swoim krajem? Niewątpliwie to społeczeństwo bardzo rozwinięte, z firmami o wysokim potencjale CSR, biznesu społecznie odpowiedzialnego. Klimat społeczno – ekonomiczny tamtego kraju sprzyja działaniom przynoszącym lepsze życie, oszczędności i wspieranie kultury biznesowej. Szwajcarzy chcą się tym dzielić z całą Europą. Dotyczy to tak samo Funduszu Partnerstw, jak i całego Szwajcarsko-Polskiego Program Współpracy. Poza tym Szwajcaria nie należy do UE, nie płaci składek na wspólny rozwój, a jednak czerpie korzyści ze wspólnego rynku i otoczenia.

Dla tych wszystkich powodów rząd Szwajcarii zdecydował się na wspomaganie nowych gospodarek Unii, w tym naszej, w postaci programu inwestującego w nowoczesne, odpowiedzialne rozwiązania.

Projekt „Ogród nad głową” polega na przekonywaniu instytucji, które weszły już do projektów infrastrukturalnych, aby z oszczędności przy ich realizacji zakładać zielone dachy. Są to chociażby gminy Niepołomice, Związek Gmin Dorzecza Wisłoki, gdzie dofinansowanie na ekoinwestycje sięga 85% i rozważa zazielenienie dachów. W Legionowie z 85% udziałem Funduszu powstaje centrum komunikacyjne. Będzie to nowoczesny obiekt, łączący transport miejski i podmiejski, publiczny i prywatny poprzez system Park and Ride. Obok instalacji kolektorów słonecznych, prezydent Legionowa także rozważa założenie zielonego dachu tam właśnie.


Jak na razie nie ma osobnego programu, dzięki któremu można sięgać po dofinansowanie do zielonego dachu dla instytucji, domu, czy garażu. Ale na krajowym podwórku działa wiele projektów eko, które z pewnością ciepło przyjmą takie plany. Zielone dachy niekoniecznie muszą być płaskie, niekoniecznie muszą być poprawne jak praca zaliczeniowa studenta na pierwszym roku. Na zurychskim Uniwersytecie Nauk Stosowanych jest osobna katedra zielonych dachów, gdzie pomysły dotyczące miejsc ich powstawania oraz bioróżnorodności analizowane są od dwudziestu lat. Sądzę, że i jako obywatele, jako prywatni inwestorzy powinniśmy skorzystać z tych doświadczeń.


A później wykonać pierwszy spacer po dachu jako rozpoznanie ukrytego potencjału, który do tej pory był własnością tylko gołębi.

Polecam także stronę www.ogrodnadglowa.pl

I jeszcze ciekawostka z wysokości - na miejskich dachach można znaleźć tak interesujące i zaskakujące instalacje jak ule dla pszczół. Warszawski Hotel Hyatt chwali się tym niezwykle ekologicznym pomysłem i biznesem zarazem. Miód produkuje sto tysięcy pszczół. Jest przebadany, ekologiczny i serwowany na śniadaniach w hotelowej restauracji.

Z pomysłu rozbudowy pasieki do pół miliona osobników cieszą się dyrektor hotelu i zatrudniony pszczelarz, a same pszczoły z bliskości Łazienek, dokąd latają po jedzenie. Nic dziwnego też, że miód nazywa się Łazienki Gold.


Paweł Oksanowicz